Sans-serif

Aa

Serif

Aa

Font size

+ -

Line height

+ -
Jasne
Ciemne
Sepia

Usłysz Historię: Włochy (2011–2019)

Czwarty artykuł serii poświęcony będzie jednemu z najciekawszych państw-uczestników tej ery!

Ponad cztery lata temu, na portalu muzycznym SoundUniverse, Sebastian podjął próbę zebrania najciekawszych informacji na temat państw jadących do Wiednia. Niestety seria nie została przez niego doprowadzona do końca, co traktował jako jedną z jego największych dziennikarskich porażek. Ku swojej radości, mógł jednak odkupić swoje poczucie winy i wznowić cykl teraz, kiedy są do tego zdecydowanie najkorzystniejsze warunki. Kraje poddaje teraz wraz ze swoimi kolegami i koleżankami z redakcji Destination Eurovision analizie w losowej kolejności, stąd liczymy, że będzie to dla Was dodatkowym elementem wzmagającym ciekawość. Czas dzisiaj na Włochy, czyli kolejną część Wielkiej Piątki… Kraj znany i często bardzo lubiany, a jaka dokładnie jest jego historia?

Wprowadzenie

Można powiedzieć, że Eurowizja zadebiutowała w 1956 roku, a razem z nią Włochy. Czy przygoda tego kraju z konkursem była łatwa i przyjemna? Cóż, tego na pewno nie możemy powiedzieć, aczkolwiek w ramach 63 startów mogliśmy usłyszeć sporo wspaniałych i dobrze przygotowanych utworów. Włosi mogą pochwalić się dwoma zwycięstwami (1964 oraz 1990). Jak ocenić możemy wyniki tego państwa na przestrzeni ostatnich 19 lat? Temat właściwie nie jest zbyt długi, ponieważ Włochy w latach 1998-2010 nie miały swojego reprezentanta w konkursie. Powrócili w roku 2011 i to z przytupem, ponieważ piosenka Madness of Love wykonywana przez Raphaela Gulazziego zajęła wówczas 2 miejsce. Zatem w ostatnich ośmiu latach reprezentanci Italii znaleźli się w TOP 5 cztery razy, w tym trzy razy na podium (2 miejsce w 2011 i 2019 oraz 3 miejsce w 2015). Pozostałe występy przynosiły w większości miejsca w TOP 10, z dziewięciu startów w XXI wieku Włochy jedynie dwa razy znalazły się poza pierwszą dziesiątką (2014 oraz 2016).

Najsłabsze Ogniwo

Emma La Mia Città (2014) | Oficjalny Teledysk

Moim zdaniem najsłabsze ogniwo pokrywa się tutaj z najgorszym miejscem uzyskanym przez Włochy w latach 2011-2019. Mianowicie Kopenhaga oraz Emma z piosenką La Mia Città. Czy zgadzam się z wynikiem? Zdecydowanie tak, tutaj większych dyskusji z mojej strony nie będzie. Każdy ma swój gust i każdy woli co innego, ale ja oglądając ten występ, czułam się przytłoczona. Twarze, usta, różne wzory, masa świateł… Może po prostu inaczej wyobrażałam sobie ten występ? Tak samo uważali chyba zresztą jurorzy i telewidzowie, którzy nie przyznali Włochom wielu punktów. Czy piosenka była zła? Nie, ale całość na tle pozostałych włoskich prezentacji nie wypadała… imponująco.

Stracona Szansa

Francesca MichielinNo Degree Of Separation (2016) | Oficjalny Teledysk

Po finale Konkursu Piosenki Eurowizji w Sztokholmie pojawiło się wiele głosów, że piosenka została bardzo niedoceniona. Jakie jest moje zdanie? Cóż, pozostaje mi jedynie się z tymi opiniami zgodzić. Występ nie mógł nudzić, był kolorowy i dynamiczny, na ekranie pojawiały się nawet nakładki, a sama wokalistka zaśpiewała bardzo dobrze. Co było więc przyczyną 16 miejsca? Co zaważyło na takiej decyzji jury oraz telewidzów? Właściwie swoje żale można bardziej kierować w stronę widzów, gdyż przyznali Włochom wówczas tylko 34 punktów, jurorzy natomiast 90. Czy inna koncepcja występu, pozycja startowa mogłyby tej piosence pomóc? Rok 2016 był bardzo silny, możemy teraz już tylko gdybać, ale zdecydowanie No Degree of Separation to w mojej opinii włoska, stracona szansa…

Najlepsza Trójka

3) Ermal Meta & Fabrizio MoroNon Mi Avete Fatto Niente (2018) | Oficjalny Teledysk

Ciężko jest wybrać tylko trójkę najlepszych włoskich występów. Po długim namyśle na trzecim miejscu stawiam wyżej wspomnianą piosenkę. W swoim rankingu miałam ten utwór nawet wyżej niż 5 miejsce, na którym ostatecznie zakończył rywalizację. Występ nie był mocno skomplikowany, ale za to niósł za sobą mocno wyczuwalny przekaz. Uważam, że słowa piosenki wyświetlane na ekranie w różnych językach były świetnym pomysłem. W ten sposób można było poczuć, że temat dotyczy każdego z nas. Całość uzupełniały świetne wokale. Czy czegoś brakowało? Absolutnie nie. Cieszę się, że ta kompozycja została doceniona. Mamy tutaj dobry przykład na to, że niekoniecznie zawsze potrzebne jest wielkie show. Ludzie coraz częściej doceniają prostotę oraz to, co po prostu mogą poczuć. W tym wypadku tak właśnie było i mnie kupiło! Z przyjemnością wracam do tego występu, pozostaje powiedzieć tylko-good job!

2) Il VoloGrande Amore (2015) | Oficjalny Teledysk

Trzech panów, wspaniałe głosy, świetna kompozycja i piękny występ. Europa doceniła, Europa pokochała… ja też to zrobiłam! Szczerze mówiąc, ciężko jest mi tu być obiektywną, gdyż uwielbiam klasyczne głosy. Słuchając tego utworu pierwszy raz, miałam ciarki, pamiętam, że oglądając później w telewizji, byłam pod ogromnym wrażeniem. Tutaj grało wszystko, nie było niczego przypadkowego. Nie wyobrażam sobie również, aby Grande Amore wykonane było w innym języku. To było bardzo włoskie i to mi się podobało! W końcu na Eurowizji chodzi właśnie o to, aby pokazywać siebie, ale i cząstkę kraju, który się reprezentuje. Nie można więc dziwić się, że wielu fanów (w tym ja) wspomina występ Włoch z 2015 roku bardzo dobrze. Wynik zdecydowanie zasłużony!

1) MahmoodSoldi (2019) | Oficjalny Teledysk

Zwycięzcą w tej rozgrywce jest dla mnie zdecydowanie Mahmood. Przyznam szczerze, że bardzo długo królował on na szycie mojego TOP 43 z tego roku i dopiero na prawie samym końcu spadł oczko niżej. Nie oznacza to jednak, że przestałam lubić piosenkę, wręcz przeciwnie! Czy w występie można było zrobić coś lepiej? Cóż, początkowo średnio podobała mi się jego koncepcja, ale finalnie wyglądało to naprawdę bardzo dobrze. Mahmood bardzo dobrze śpiewa i potrafi zaprezentować się na scenie. Ludziom się to spodobało, więc nikogo nie powinna dziwić tak wysoka pozycja, na której zakończył eurowizyjne zmagania. Nie mogę się tutaj nie odnieść do fantastycznego motywu klaskania w refrenie piosenki. Niby tak nie dużo, a jestem w stanie powiedzieć, że zdziałało rzecz ogromną. Interakcja z publicznością dodała tej prezentacji naprawdę bardzo wiele. Nie ma prawdopodobnie fana konkursu, który nie potrafiłby zanucić refrenu Soldi? Nawet nie chodzi już o sympatyków największego show na świecie, uważam, że zwykli Kowalscy po chwili występu sami zaczęli nucić pod nosem tenże utwór… Ten rok zdecydowanie się Włochom udał i na pewno będę wracać do tego występu! Oby tak dalej…

Dziękuję za przeczytanie moich wrażeń! Już niebawem kolejne artykuły z serii Usłysz Historię!