Sans-serif

Aa

Serif

Aa

Font size

+ -

Line height

+ -
Jasne
Ciemne
Sepia

Samotna w wielkim mieście, ale czy naprawdę taka była?

Serdecznie zapraszamy do przeczytania recenzji krążka Samotna w wielkim mieście wydanego przez Kasię Kowalską w 2004 roku.

13 września minęło dokładnie 15 lat od wydania siódmej płyty Kasi Kowalskiej Samotna w wielkim mieście. Album, który uzyskał status złotej płyty, cieszył się w Polsce wielką popularnością. Nic dziwnego, bowiem do tej pory Kasia (reprezentantka Polski na Konkursie Piosenki Eurowizji w 1996 roku) jest jedną z topowych wokalistek w naszym kraju.

Album wydawnictwa Universal Music Polska składa się z 11 utworów. Autorką słów piosenek jest sama artystka. Natomiast za muzykę w większości odpowiada Michał Grymuza. Płyta doczekała się aż czterech singli w postaci To co dobre, Prowadź mnie, Magia tych świąt oraz Domek z kart. 6 grudnia 2004 roku została opublikowana świąteczna edycja albumu, wzbogacona o Magię tych Świąt, którą artystka wykonała po raz pierwszy na charytatywnym koncercie Święta, święta. Dochód z niego przeznaczony został na pomoc Polskiej Akcji Humanitarnej. Na dołączonym singlu, prócz wspomnianego utworu, znalazł się jeszcze m.in. film z pobytu Kasi w Tokio.

Okładka krążka Samotna w Wielkim Mieście

Samotna w wielkim mieście to zdecydowanie popowy krążek. Jednak możemy znaleźć na nim elementy rocka. W odróżnieniu od najnowszego albumu – Aya, który miał premierę w ubiegłym roku, płyta utrzymana jest w dość pozytywnym tonie. Nie chcę absolutnie ich porównywać, ponieważ skupiają się na innych okresach w życiu Kasi i przywołują odrębne emocje, jednak ten szczegół od razu zwrócił moją uwagę.

Wszystkim nam brakuje szczęścia
Masz to na co godzisz się
Każda droga jest łatwiejsza
Gdy widzisz to, co dobre jest

To co dobre, Prowadź mnie oraz Domek z kart – czy wyobrażamy sobie koncert Kasi Kowalskiej bez tych kultowych piosenek? Przekształcone w wersje akustyczne robią zdumiewające wrażenie. Prowadź mnie mogliśmy usłyszeć w komedii romantycznej Tylko mnie kochaj. Hasło <<Kto ma siłę – skacze>> przy Domku z kart jest dobrze znane osobom, które choć raz były na wspomnianych akustykach. Ponadto warto zwrócić uwagę na bardzo życiowy tekst pierwszego utworu.

Praktycznie wszystkie piosenki mają potencjał koncertowy. Łatwo wpadają w ucho, są rytmiczne i spokojnie mogłyby służyć jako kolejne single. Mowa tu między innymi o Masochizmie serc, Korowodzie marzeń, Filiżance prawdy czy Ciesz się tym dniem. <<Cudem niech zostanie moment, gdy kochałeś kiedyś mnie. Przebudź się dziś z odrętwienia – jak ja ciesz się tym dniem>>. W tych słowach definitywnie słychać optymizm przekazu. Jednak nie możemy zapomnieć o bardziej melancholijnych kawałkach, które sprawiają, że album staje się różnorodny. Dokąd mam biec i Świat otępiały są doskonałymi przykładami przywołującymi pewien spokój, a wręcz lekkie zażalenie. <<Dziś świat otępiały karmić chce nas złem. Nikt z nas doskonały nie jest, szkoda Twych łez>>. Możemy tu dostrzec typowy stan nastroju Kasi, która zawsze widzi szklankę do połowy wypełnioną… trucizną.

Samotna w wielkim mieście, ale czy naprawdę taka była? Odpowiedź na tytułowe pytanie nie jest jednoznaczna. Być może odnosi się do charakteru Kasi, która jest typem introwertyka i chciała poprzez nową muzykę zbliżyć nas do siebie. Idealny przykładem jest teledysk do piosenki To co dobre, w którym widzimy samotnie spacerującą artystkę na tle wielkiego miasta i tłumu przechodniów.

Warto czasem wrócić do Samotnej w wielkim mieście, by zerwać z sztywnym rockowym stereotypem Kasi Kowalskiej. Wszystkie kawałki bardzo dobrze brzmią, ukazują różnorodność i są wśród nich aż cztery single. Chciałabym w przyszłości usłyszeć pozostałe utwory w wersji live. 15 lat to doskonała okazja, aby powrócić do tych dźwięków.

Ulubione piosenki | Masochizm serc, Ciesz się tym dniem, Dokąd mam biec, Prowadź mnie, To co dobre

Ocena| 9/10