Sans-serif

Aa

Serif

Aa

Font size

+ -

Line height

+ -
Jasne
Ciemne
Sepia

[2019] Rasmus Rändvee: „Open the **** up powinno być oficjalnym narodowym hasłem Estonii…”

Po owocnym sezonie Juniorowym obfitującym w nasze ekskluzywne materiały i wywiady, przyszedł czas na Konkurs Piosenki Eurowizji w Rotterdamie. Z dumą prezentujemy Wam więc pierwszy wywiad z naszej powracającej serii NOW! przeprowadzony z Rasmusem Rändvee – jednym z faworytów estońskiego Eesti Laul 2020.

Zapraszamy do zapoznania się z owocami naszej szczerej rozmowy z Rasmusem na wiele eurowizyjnych i nieeurowizyjnych tematów, a tym samym bliższego poznania tego artysty.

Jak wspominasz swój udział w Eesti otsib superstaaria (Estonian Idol)? Która z piosenek, jakie tam śpiewałeś, jest Twoją ulubioną? Czy uważasz ten program za jeden z najważniejszych momentów w swojej muzycznej karierze? Czy sądzisz, że tego rodzaju talent shows są przydatne do poszukiwania nowych talentów i pomagania im w osiągnięciu sukcesu w branży muzycznej?

To był zdecydowanie olbrzymi punkt zwrotny w moim życiu. Przed udziałem w show byłem po prostu pasjonatem muzyki, który marzył o występowaniu na dużych scenach i nagrywaniu w znanych, luksusowych studiach. Idol dał mi możliwość spełnienia moich marzeń w ciągu kilku miesięcy.

Mimo że moje osobiste doświadczenia były bardzo pozytywne, nadal uważam, że tego rodzaju formaty telewizyjne stanowią pewne zagrożenie dla młodych piosenkarzy – to bardzo wysoki poziom stresu i ogromne obciążenie dla strun głosowych. Raz nie spałem przez cztery dni, ponieważ byłem tak zestresowany faktem, że nie wiedziałem, jaki utwór zaśpiewam w kolejnym odcinku. Gdybym miał wybrać moją ulubioną piosenką, to byłoby to Feeling Good, ponieważ według mojej skromnej opinii, jest to jeden z najlepszych utworów, jakie kiedykolwiek napisano i jestem bardzo szczęśliwy, że udało mi się go wykonać z orkiestrą.

Jak określasz siebie muzycznie, który gatunek jest Ci najbliższy i jakie utwory chcesz tworzyć w przyszłości?

Szczerze mówiąc, obecnie staram się nie określać muzycznie. Próba napisania piosenki w konkretnym gatunku hamuje moją kreatywność. Moje muzyczne korzenie to blues, rock i soul, więc sądzę, że będą silnie oddziaływać na moją twórczość i tego możecie się spodziewać w moich przyszłych utworach.

Czy chcesz być w przyszłości solowym artystą, czy raczej widzisz siebie jako część zespołu Facelift Deer?

Artystą solowym. Uwielbiam grać w zespole, ale teraz mam zespół, który wspiera moją solową karierę.

Opowiedz nam coś więcej o swoim udziale w Eesti Laul w 2013 i 2017 roku. Jak to wspominasz? Dlaczego zdecydowałeś się wziąć udział w tych preselekcjach? Czy możesz porównać oba swoje wystąpienia? Czy uważasz, że zdobyte doświadczenie może pomóc Ci osiągnąć jeszcze lepszy wynik, niż, naprawdę dobre, trzecie miejsce zajęte ostatnim razem?

Rok 2013 był bardziej szalony – byliśmy naprawdę młodzi, a ja byłem świeżo po udziale w programie Idol. Do sprawy podeszliśmy z wielką pasją. Rok 2017 był początkiem mojej kariery solowej i ogólnie był dla mnie świetnym doświadczeniem. Nad całością czuwał mój świetny team i moim skromnym zdaniem przygotowaliśmy również świetny występ. Przez te kilka lat wiele się wydarzyło, a dzięki temu zyskałem doświadczenie i pewność siebie na scenie po niezliczonych występach na żywo, które miały miejsce pomiędzy tymi dwoma edycjami Eesti Laul. Osobiście odczuwam teraz pewną presję po udziale w preselekcjach w 2017 roku, ponieważ rzuca to swego rodzaju cień na tegoroczną edycję, oraz buduje pewne oczekiwania, które muszę zaspokoić, ale jestem pewien, że i tym razem możemy stworzyć tak samo dobre, a nawet jeszcze lepsze show.

Czy mógłbyś nam zdradzić jakieś szczegóły na temat swojego przyszłego eurowizyjnego występu w Eesti Laul? Czy powstała już jakaś koncepcja? Czego możemy się spodziewać na scenie?

Myślę, że najlepsze niespodzianki są zawsze trzymane w tajemnicy… Chcemy, aby ludzie poczuli się dobrze i doświadczyli swego rodzaju uniesienia po obejrzeniu naszego występu, na pewno będzie bardzo energetycznie.

Jaka jest historia powstania utworu Young?

Ten utwór bazuje na moim dość starym demo z czasów, kiedy byłem pełnoetatowym autorem tekstów, co oznacza, że przez 1,5 roku siedziałem 8 godzin dziennie w moim małym studio. To była ważna cegiełka w budowaniu mojej solowej kariery.

Wraz z moim producentem natknęliśmy się na to demo przypadkiem i postanowiliśmy dać mu szansę, a wszystko to działo się o 1 w nocy, po długim dniu wspólnego pisania tekstów. To był moment i w tym samym monecie poczuliśmy, że coś z tego będzie.

Czy odnajdujesz samego siebie w słowach do piosenki Young?

Absolutnie tak. Jest to temat jednocześnie bardzo osobisty i uniwersalny – jako dziecko ludzie marzą o wyrwaniu się z domu w świat, który zdaje się stać przed nimi otworem, ale życie samo w sobie może być czasami trudne. Dom jest bezpieczną przystanią, w której wszystko jest proste i wypełnione miłością. Ta piosenka opowiada o odkryciu na nowo tego rajskiego spokoju, które oferowało nam dzieciństwo.

Niektórzy odnajdują swoiste Avicii vibes w Twojej piosence Young. Co o tym sądzisz? Czy inspiruje Cię jego muzyka?

Niech jego dusza spoczywa w pokoju. Jestem skłonny w pewnym stopniu się w tym zgodzić. Nie staraliśmy się stworzyć piosenki a’la Avicii, natomiast mimo że nie słuchałem jego muzyki zbyt często, mogę zdecydowanie stwierdzić, że wokal w stylistyce country w połączeniu z nowoczesną produkcją był z pewnością typową cechą jego twórczości.

To powiedziawszy, jedna piosenka Avicii’ego bardzo mnie zainspirowała – Ten More Days. Posłuchajcie koniecznie, bo naprawdę warto!

Jakie są Twoje muzyczne inspiracje?

Właściwie wszystko. Najnowsze inspiracje to Sohn, Labyrinth i Justin Timberlake. Natomiast wokalnie – Jeff Buckley i Led Zeppelin.

Nagrałeś covery piosenek Billie Eilish i Eda Sheerana. Opowiedz nam coś więcej na ten temat?  

Zrobiliśmy cover do utworu Bad Guy – to genialna piosenka. Pamiętam, że natknąłem się na Billie, zanim stała się sławna i pomyślałem – wow, jak to może mieć tylko 400 tysięcy odsłuchań w Spotify. Chyba czasem mam nosa w takich sprawach.

Pracowałem przy musicalu, który jakiś czas temu był wystawiany 14 razy w tygodniu. Śpiewałem tam także Thinking Out Loud i prawdopodobnie mógłbym wyrecytować tekst tego utworu w każdym dowolnym momencie, i będę tak chyba miał już do końca życia.

Czym jest dla Ciebie muzyka? 

To sposób na wyrażenie siebie i styl życia. Naprawdę nie potrafię sobie wyobrazić życia bez muzyki – byłoby tak strasznie nudne. Wejście na scenę w hali wypełnionej ludźmi jest czymś nieziemskim i nic nie mogłoby mi tego zastąpić.

Jakie są Twoje muzyczne plany na najbliższą przyszłość (oprócz tych związanych z ESC)?

Zastanawiam się nad wydaniem małego albumu, a oprócz tego chciałbym popracować nad moimi koncertami.

Czym jest dla Ciebie Eurowizja? Jak brzmiałaby Twoja własna definicja tego konkursu?

To prezentacja kultury każdego kraju w Europie i wydarzenie, które zbliża nas do siebie poprzez muzykę. Mam bardzo miłe wspomnienia z oglądania Eurowizji z przyjaciółmi i rodziną w dzieciństwie.

Tegoroczny slogan konkursu brzmi: Open Up (Otwórzmy się). Jak rozumiesz ten slogan?

My, Estończycy, jesteśmy naprawdę zamkniętymi ludźmi. Nasza osobista przestrzeń ma około 5 metrów i rzadko rozmawiamy z nieznajomymi. Ale kroczenie po zimnych ulicach i zamykanie się we własnym małym mieszkaniu może sprawiać, że poczujemy się bardzo samotni. Open the **** up powinno być oficjalnym narodowym hasłem Estonii, ponieważ ludzie wokół wnoszą radość i ciepło w nasze życie, a to jest tak bardzo potrzebne.

Jak długo interesujesz się Konkursem Piosenki Eurowizji? Czy oglądasz to widowisko każdego roku?

Staram się oglądać. Nowym doświadczeniem była dla mnie natomiast możliwość obserwowania tego widowiska z perspektywy członka Jury. Nie wystarczy ocenić, które utwory są lepsze, a które gorsze, trzeba przyznać każdej piosence punkty, a to już dużo trudniejsze zadanie.

Jaka jest Twoja ulubiona eurowizyjna piosenka i dlaczego?

Jako wielki fan Serge’a GainsbourgaPoupée de cire, poupée de son. Z nowszych utworów – Amar Pelos Dois – czysta autentyczność i szczerość. Moim zdaniem było to zwycięstwo muzyki nad stylistyką show i glam.

Co sądzisz o zwycięskiej piosence z tamtego roku – Arcade? Czy to był według Ciebie dobry wybór?

Pokochałem ją od pierwszego usłyszenia i uwielbiam fakt, że piosenki takie jak Arcade zaczynają zwracać powszechną uwagę, na jaką bez wątpienia zasługują. Według mnie sprzyja to obecnie choćby takim utworom, jak twórczość Billie Eilish, co mnie osobiście bardzo cieszy. Wydaje mi się, że to swoisty znak naszych czasów.

O czym marzysz?

Docieram do coraz większej liczby osób dzięki mojej muzyce. Bardzo chciałbym koncertować w całej Europie i spotykać się z ludźmi z różnych kultur.

Jak widzisz siebie za 10, 20 lat? W zeszłym roku ukończyłeś studia licencjackie, czy były one związane z muzyką, czy może dotyczyły czegoś innego, co być może będzie Twoim planem na przyszłość?

Widzę siebie w muzyce, ale prawdopodobnie będę pisał także sporo piosenek dla innych artystów. Niedługo kończę studia magisterskie i naprawdę nie mogę się już doczekać, kiedy będę miał za sobą ten ostatni etap edukacji, bo wtedy będę mógł już w pełni skupić całą swoją uwagę na muzyce.

Zdaniem niektórych dziennikarzy i fanów Konkursu Piosenki Eurowizji jesteś teraz jednym z faworytów do wygrania Twojego półfinału, a nawet całego Eesti Laul. Jak się czujesz z tego rodzaju opiniami i z prawdopodobną możliwością reprezentowania Estonii w konkursie?

Niech zwycięży najlepszy artysta. Ja ze swojej strony dam z siebie wszystko i postaram się celebrować ten moment tak bardzo, jak to tylko możliwe. Oczywiście, bardzo chciałbym pojechać na Eurowizję i wystąpić przed 200 milionami osób (co stanowi zarazem liczbę 154 razy większą niż populacja Estonii). Czułbym odpowiedzialność i zaszczyt, mając szansę uczynić mój kraj dumnym!